Obudził mnie dźwięk budzika, jak co rano w ciągu tygodnia zadzwonił o 6:50. Usiadłam na krańcu łóżka i przetarłam twarz rękami, następnie udałam się do łazienki by zrobić poranną toaletę. Usiadłam ponownie na moim łóżku i myślałam co by założyć aż w końcu zdecydowałam się na niebiesko-białą bluzkę z nadrukiem, szare rurki, czarne conversy, czapkę, zegarek i słuchawki. Na dole nie zastałam nikogo, tylko karteczkę
,,Kochanie jak wstaniesz zrób sobie śniadanie i idź do szkoły, ja jak zwykle jestem w pracy.
Całuski Mama ''
Tak mogłabym się tego spodziewać. Zawsze jest tak samo, ta okropna rutyna. Zrobiłam sobie kanapki z szynką i kawę. Po ukończeniu posiłku udałam się do przedpokoju, ubrałam skórzaną kurtkę, wzięłam torbę i udałam się do szkoły. Szłam z Amy, to moja sąsiadka. Śmiałyśmy się i plotkowałyśmy, lubiłam to robić. Przed wejściem do szkoły widniał napis ,,Szkoła prywatna dla młodzieży uzdolnionej w Londynie''. Popchnęłam drzwi i ujrzałam długi korytarz zapełniony dziewczynami, nie wiedziałam dlaczego. Przepchnęłam się przez tłum wściekłych nastolatek i zobaczyłam coś co zwaliło mnie z nóg... To było niespodziewane, dziwne a zarazem czułam się szczęśliwa, takie ciepło w środku. Mianowicie moim oczom ukazał się wysoki brunet z kręconymi włosami, aż nogi mi się ugięły. Nagle zadzwonił dzwonek i musiałam udać się na lekcję. Od razu jak weszłam do sali i usiadłam do ławki, historyk zaczął prawić mi kazania na temat ,,Na lekcjach nie nosi się słuchawek''. Powoli to mnie wkurzało jakby się na mnie uwziął. Gdy zapisywaliśmy temat lekcji drzwi uchyliły się a zza nich wyszedł ten brunet z jakimś blondynem też bardzo ładnym. Nauczyciel przedstawił nam ich a następnie kazał nam coś o sobie opowiedzieć. Ja powiedziałam;
-Hej, jestem Margaret i lubię bigos.- Cała klasa wybuchnęła śmiechem a ja siedziałam cicho. Co w tym złego że lubię bigos? Niall, bo tak miał na imię ten blondyn zajął miejsce obok mnie. Czułam jego wzrok na sobie. Potem szepnął mi do ucha:
-Hej, ja też lubię bigos.- Uśmiechnęłam się do niego.
-Panie Horan może chcialabyś się z nami podzielić tym o czym gadasz z kolegom?- Oczywiście ten nauczyciel to jest!
-Emm... Ja mówiłam do mojego kolegi Niall'a czy lubi placki. On nic nie mówił przewidziało się Panu.- Powiedziałam często się zacinając.
-W takim razie dostaje Pani jedynkę za rozmawianie na lekcji.-Powiedział i uśmiechnął się fałszywie.
-Okey, lubię jedynki.- Powiedziałam do mojego wychowawcy.
-To może jeszcze uwaga i obniżone zachowanie?- Zapytał z ironią.
-Hmm... Bardzo korzystna oferta. Ma Pan coś jeszcze w zanadrzu?- Zachichotałam a klasa się zaśmiała.
-Pani Robilson do dyrektora!- Krzyknął.
-Ale...Ja nie...- Poczułam jak upadam na ziemię, potem tylko jakieś głosy i syrenę karetki.
Obudziłam się w szpitalu, chyba... Przy mnie był tylko ten blondyn jak on miał? A tak Niall. Mamy nie było a na tatę nie mam co liczyć. Wracając do Nialla miał czerwone oczy od płaczu chyba... Wszedł lekarz.
-Widzę że Pani się obudziła. Mam dla pani dobre i złe wieści.- Powiedział.
-Proszę tą dobrą. Powiedziałam.
-To da się leczyć.-Usłyszałam.
-A ta zła?- Czułam jak łza spływa mi po pliczku.
- Jest Pani chora na...
_________________________________________________________________________________
TAAAADDDAAAMMM!! II KABUM! Jak myślicie na co jest chora Margaret? Pisac w kom. Z góry thx jeśli wszystko przeczytalaś/ałeś. THXXX.
Pozdrawiam Oliwka ;)
piątek, 22 listopada 2013
WITAJCIE! ;D
Hej, jestem Oliwia mam 14 lat. Może niektórzy kojarzą mnie z innego bloga, ale to później. Na moim drugim blogu będę pisała opowiadania/historie o 1D(One Direction), zapraszam was do komentowania moich postów (na 'hejty' pozwalam ale nie obraźliwe tylko np.źle napisałaś...). Nie jestem jakimś wielkim pisarzem, nie sądzę iż mam talent ale lubię pisać. Oto ja :
Wiem, wiem... Okropność. Dziś pojawi się może I rodział. PPAAA SSIII JUUU!!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

